sobota, 12 września 2020
Lekarze
poniedziałek, 17 sierpnia 2020
KSIAZKA NA LATO
środa, 5 sierpnia 2020
Z milosci
Bardzo ciekawe spojrzenie na losy kobiet w dzisiejszym Omanie. Dorastają one w zupełnie innej kulturze i co za tym idzie mają zupełnie inne oczekiwania od życia. Niektóre są szczęśliwe będąc druga czy trzecią żoną i współczują Europejkom, że wychodzą za mąż z miłości, bo "jak miłość się skończy, to zostaną z niczym". Mimo reform i coraz większego otwarcia na świat, aranżowane małżeństwa ciągle jednak mają się w Omanie dobrze. Trudno z naszej perspektywy jednoznacznie to oceniać.
jej książka o Omanie to świetna lektura, którą powinien przeczytać dosłownie każdy. Agata rozwiewa bowiem sporo mitów o życiu arabskich kobiet, z czułością i zrozumieniem opowiadając o żonach i matkach, które poznała w Omanie. Warto przeczytać, także po to, żeby nauczyć się patrzeć na świat bez uprzedzeń.
piątek, 10 lipca 2020
Lektury jedynki
Niewątpliwą zaletą tej powieści jest jej wielowątkowość. Follett ukazuje w niej przekrój ówczesnego społeczeństwa na tle wielkiej polityki, spisków i konfliktów. historii .
Widać, że autor narzucił sobie dość sztywne ramy i jednoznaczny podział bohaterów na dobrych i złych, choć należy podkreślić, że w tej sytuacji określenie “dobry bohater” nie musi wcale oznaczać osoby, którą lubimy. Mimo tego sztywnego podziału, miałam problem z jednoznaczną oceną niektórych bohaterów – część ich działań spotkała się z moją aprobatą, a część wzbudziła jedynie irytację.
Najbardziej obawiałam się tego, jak Follett poradzi sobie z umieszczeniem fikcyjnych wydarzeń w historycznym tle. Do tej pory znałam to połączenie jedynie z jego powieści szpiegowskich, których akcja z reguł toczyła się jedynie przez kilka dni. Czterdzieści lat budowy katedry i łączenie wątków fikcyjnych i historycznych przez ponad 800 stron powieści? To już wydaje się nieco trudniejszym zadaniem, ale i z tym Follett poradził sobie wyśmienicie. Widać, jak dużo pracy i serca włożył w gromadzenie materiałów niezbędnych do napisania tej powieści.
Wydawać by się mogło, że pisarz znany głównie ze świetnie sprzedających się powieści sensacyjnych, nie może się poszczycić kunsztem pisarskim najwyższych lotów. Nic bardziej mylnego. “Filary ziemi” czyta się z zapartym tchem nawet wówczas, gdy autor wyjaśnia nam zawiłości architektoniczne lub gdy docieramy do momentu, w którym akcja na chwilę przestaje galopować. Do tego zachwycający język – piękny i bogaty, a jednocześnie zrozumiały i niezwykle plastyczny.
Jestem niezwykle wdzięczna autorowi za sposób, w jaki ukazał w tej książce dwie niezwykłe kobiety – Ellen i Alienę. Obie dotknęła ogromna tragedia, żadna z nich jednak nie poddała się i wbrew przeciwnościom losu dążyły do tego, by pozostać sobą. Ellen buntuje się przeciwko temu, co doprowadziło do jej nieszczęścia, potrafi wyrazić swoje zdanie, nie jest jedynie posłuszną mężczyźnie marionetką. Wchodzi w związek dlatego, że chce, a nie dlatego, że nie potrafi żyć bez opieki. Alena musiała dość szybko dorosnąć i wziąć na swoje barki problem utrzymania siebie i brata. Świetnie radzi sobie w interesach, jest znakomitym handlarzem. Potrafi sama o siebie zadbać i jest pod tym względem o wiele bardziej inteligentna, niż niektórzy mężczyźni. Czyta się łatwo wspaniały język i najpiękniejszy opis aktu miłosnego jaki znam
Ken Follett
Filary ziemi
czwartek, 21 maja 2020
Donikąd. Podróże na skraj Rosji” to relacja łącząca usprawiedliwienia i obserwacje. Michał nie wie dokładnie, co chce odkryć, raczej kieruje się zewem przygody, ma nadzieję na to, że jeśli wyruszy przed siebie, przytrafi mu się coś wartego uwagi. Zdarza się, że przez wiele godzin bezskutecznie próbuje złapać stopa, z końca świata chce się dostać na jeszcze dalszy koniec świata. Wie, że nie znajdzie u kresu wędrówki (czy przynajmniej na końcu jakiegoś etapu) olśniewających miejsc, raczej zapadłe domy, nędzę i ruinę – a jednak próbuje, wprowadza w życie dziecięce rojenia i nie zraża się przeciwnościami losu. „Donikąd” jest właśnie relacją z takich wypraw, eskapad w poszukiwaniu bezgranicznej wolności – ale równie często jak zachłystywanie się bezkresem powraca do autora pytanie, po co właściwie to wszystko. Tom staje się osobistą opowieścią, relacją prywatną – nie przyczyni się do odkrywania świata (chociaż być może jakiś podobny autorowi marzyciel w pewnym momencie zechce sprawdzić, co oznacza możliwość nieograniczonych podróży i upewnić się, czy wybrał właściwy kierunek). Milczarek tyle samo uwagi poświęca miejscom co ludziom – jeśli trafi na coś w jego uznaniu wartego opisania, to to zaprezentuje, jeśli spotka kogoś, kto przynajmniej odrobinę oryginalności wykaże – włączy go do swoich opowieści. W efekcie dość często będzie mu brakować puenty dla podsumowania spotkania
Wzoruje się na innych słabe i egzaltowane. Z niechecila mnie dziwnymi metaforami, i pseudofilozoficznymi rozważaniami.
sobota, 25 kwietnia 2020
kryminalne lato
To postać z krwi i kości, i trudno do niej nie czuć sympatii, zwłaszcza, że w toku powieści poznajemy przyczyny szorstkiego sposobu bycia oraz alkoholizmu Harry’ego.