piątek, 6 maja 2022

Biel

Delegacja prokuratora Leopolda Bliskiego dobiegła końca. Kolejna spektakularnie rozwiązana sprawa,
tym razem w niewielkich Kartuzach, stała się przepustką do powrotu do Sopotu. To tutaj główny bohater
powieści Biel czuje się najlepiej. Tym razem będzie on musiał rozwiązać sprawę tajemniczego
samobójstwa młodej kobiety.
Fabuła powieści łączy teraźniejszość z latami 80 XX wieku. przedstawia nam szczegóły dwóch zbrodni.
Czy łączy je wyłącznie fakt, że ofiarami były młode kobiety, które przed śmiercią doświadczyły
przemocy, o czym dobitnie świadczą ślady znalezione na ich ciele? M .in. tego musi dowiedzieć się
prokurator Leopold Bliski. Rozpoczynając śledztwo, mężczyzna nie wie jeszcze, że będzie to
najprawdopodobniej najtrudniejsza sprawa w jego karierze. Kolejne odkrywane poszlaki i sieci powiązań
sprawią, że główny bohater powieści Biel znajdzie odpowiedzi nawet na te pytania, które do tej pory
obawiał się zadać.
Nowa powieść przyciąga nie tylko świetną fabułą. Biel to książka, która ma w sobie wszystko to, co
powinno charakteryzować dobrą powieść kryminalną. Jej bohaterowie to złożone, interesujące postaci z
krwi i kości. Mają zalety, ale i wady. Zdarzają im się upadki. Bywa, że sami nie wiedzą, jak poradzić
sobie z kłopotami. Dają się ponieść emocjom. Czasem starają się udawać, że problemy nie istnieją. Przy
tym wszystkim są oni też świątyni w tym co robią.
Doskonale widać to zwłaszcza na przykładzie prokuratora Leopolda Bliskiego. W obliczu wyzwania,
jakim jest nowa sprawa, jego umysł pracuje na najwyższych obrotach. Mężczyzna wciąż „mieli” zdobyte
informacje, starając się połączyć pozornie zupełnie niezwiązane ze sobą tropy. Czy w efekcie uda mu się
znaleźć odpowiedzi na dręczące go pytania?

Zaczęło sie od wścieklej czerwieni. Potem była straszna czerń A teraz przychodzi biała gorączka Biel nie pozwoli o sobie zapomnieć. Tajemnica trwa do samego końca Jeśli jeszcze się zastanawiacie , gwarantuje nie poczujecie zawodu.


sobota, 23 kwietnia 2022

Klasyka

Morze spało pod lodem, a głęboko w ziemi, między korzeniami, wszystkie małe stworzonka śniły o wiośnie. Ale do wiosny było dość daleko, 

czwartek, 21 kwietnia 2022

Moja ksiązka

Padał gęsty śnieg. Zrobiło się późno. Dzieci już od dawna spały, Nagle rozległ się dzwonek. W progu stała nieznajoma wysoka blondynka. Natalia Wysocka przedstawiła się Czy możemy porozmawiać?  

Pan doktor jest w szpitalu w Warszawie. I nic nie wie o mojej wizycie. Od dłuższego czasu spotykamy się. nie jest to przelotny romans. 

Rozumiem pani sytuacje i przykro mi że dzieci ucierpią, Sama mam męża. On nie przyjmuje do wiadomości, że chce rozwodu. Ale to już postanowione. 

Szok sprawił, że odebrało mi mowę. Postanowiłam nie dać nic po sobie poznać. Zrobiłam na kolację penne z karczochami.

Partner przez telefon zapewniał mnie że to tylko przemęczenie. I jutro będzie w domu.  Musieli w szpitalu karmić marnie bo na talerzu nie został ani okruszek.

 

sobota, 19 marca 2022

Słońce

Na wstępie muszę zaznaczyć, że nie czytałam żadnych innych książek Kazuo Ishiguro. W poniższej recenzji nie znajdziecie więc porównań do jego poprzednich dzieł. Oznacza to, że nie będę w stanie ocenić czy wypada lepiej czy gorzej na ich tle, ani nie będę w stanie powiedzieć Wam czy zawiera ona wątki bądź motywy poruszane już wcześniej.

Po Klarę i słońce sięgnąłem, ponieważ reklamowana była jako książka fantasy autorstwa człowieka, który dostał Nagrodę Nobla za całokształt swojej twórczości. Nie mogłem więc sobie odmówić sprawdzenia, jak wygląda fantastyka w wykonaniu noblisty. Zwłaszcza, że fantastyka pióra laureata nagrody bookera okazała się bardzo ciekawym doświadczeniem.

Książka wydana jest w ładny i estetyczny sposób. Papier jest dobrej jakości a okładka została wykonana porządnie. Jednocześnie na okładce przedstawiona jest wklęsła imitacja okna przez które widać słońce - co jest świetnym nawiązaniem do treści książki, i należy się za to duży plus.

Trudno jest odpowiedzieć na pytanie, o czym ta książka właściwie jest. Jestem przekonany, że takie było założenie autora od samego początku.


Warstwa fabularna powieści to opowieść o sztucznej inteligencji stworzonej w celu dotrzymania ludziom towarzystwa. Dokładniej zaś, w celu przyjaźni i opieki nad dziećmi i nastolatkami których rodzice kupią SP - sztucznych przyjaciół - takich jak Klara, główna bohaterka powieści. To właśnie z jej perspektywy poznajemy wydarzenia, innych bohaterów, i świat przedstawiony.


Jest to istotny zgrzyt jeżeli chodzi o budowanie świata. Z jednej strony Klara jest zaawansowanym androidem zdolnym do podejmowania autonomicznych decyzji i skutecznej opieki nad dziećmi, z drugiej zaś jest przedstawiona jako postać bardzo naiwna i nie posiadająca wiedzy o otaczającym ją świecie.
Nikt kto ceni własne dzieci nie powierzyłby opieki nad nimi komuś takiemu. Nie da się sensownie, w ramach świata, wytłumaczyć tego rozdźwięku.


Da się to jednak zrobić jeżeli przyjmiemy, że Klara ma być tylko wehikułem za pomocą którego autor chce przekazać nam obserwacje o ludziach, świecie, i temu podobnych górnolotnych hasłach. Problem w tym, że obserwacje Klary są trywialne. Nie ma miejsca na głębsze przemyślenia o naturze ludzkiej ani na żaden inny temat. Nie zrobią one wrażenia na nikim kto posiada jakiekolwiek, nawet bardzo skromne, życiowe doświadczenie. Jest to najbardziej rozczarowujący element powieści. Jako wysoko rozwinięta sztuczna inteligencja Klara powinna być w stanie dość szybko dojść do głębokich, przemyślanych wniosków które normalnym ludziom zabierają całe lata, może nawet dekady. Nie robi tego jednak, jak już wspomniałem, przez co jej zamierzona naiwność i brak wiedzy o świecie są zmarnowane, a fabularne zgrzytnięcie które ten fakt wywołał staje się przez to bardziej widoczne.


Wątek dotyczący opieki nad i przyjaźni z Josie - dzieckiem powierzonym opiece Klary - jest poprowadzony zgrabnie i wiarygodnie. Problem jednak w tym, że to co w zamyśle miało uchodzić za zwroty akcji okazuje się wyjątkowo przewidywalne i nie jest zaskakujące. Podobnie wygląda sprawa z przedstawionymi w książce postaciami - teoretycznie są od siebie różne i posiadają własne motywacje. Jednak w momencie w którym domyślimy się czego fabuła ma dotyczyć szybko okazują się nieważne, a ich poczynania przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. Nawet dobrze rozpisane dialogi nie ratują sytuacji - a szkoda.



W całej recenzji do tej pory nie wspomniałem o świecie przedstawionym - a jest to dystopia w której dzieci modyfikuje się genetycznie. Nie wspomniałem o słońcu - które rzekomo jest na tyle ważne żeby pojawić się w tytule. Nie opisałem postaci drugoplanowych. Ba, książka zawiera w sobie nawet pewne, niewielkie, elementy filozoficzne które pominąłem.

Zrobiłem tak dlatego, że stanowią one tylko dekorację. Cała książka, choć krótka, to właściwie wymówka żeby podzielić się z czytelnikiem tą drugą warstwą powieści.


Dlatego nie ma sensu rozpisywać się nad tymi wszystkimi rzeczami - bo w perspektywie całej książki są one zupełnie bez znaczenia. Co jednocześnie jest smutne, bo czyni książkę słabszą jako powieść, ale też pozytywne, bo nie rozwadnia niepotrzebnie jej treści i przekazu.




 

czwartek, 3 marca 2022

Moja książka

Bardzo chciałam się mylić ale znałam siebie i swój organizm. Iga, która marzyła o dużej rodzinie zazdrościła. Mi .Ja bardzo chciałam wrócić  do pracy

Przyszły tata delikatnie mówiąc nie był zachwycony.  Dowiedziałam się że nie umiem pamiętać nawet o jednej tabletce dziennie. On nie wie jak sobie poradzę Bo on ma w tym roku specjalizacje.  Ale kiedy urodziła się Zosia oszalał na jej punkcie. 



Padał gęsty śnieg. Zrobiło się późno. Dzieci już od dawna spały, Nagle rozległ się dzwonek. W progu stała nieznajoma wysoka blondynka. Natalia Wysocka przedstawiła się Czy możemy porozmawiać?  

Pan doktor jest w szpitalu w Warszawie. I nic nie wie o mojej wizycie. Od dłuższego czasu spotykamy się. nie jest to przelotny romans.



piątek, 21 stycznia 2022

Ksiazki na zime

  Morze spało pod lodem, a głęboko w ziemi, między korzeniami, wszystkie małe stworzonka śniły o wiośnie. Ale do wiosny było dość daleko, bowiem Nowy Rok minął dopiero co

Petra Soukupová „Najlepiej dla wszystkich”,

M „Najlepiej dla wszystkich” czyta się bowiem znakomicie, choć to chwilami bardzo mocna powieść o toksycznych relacjach rodzinnych. To historia Victora, którego matka wywozi na wieś do babci, bo sobie z nim po prostu nie radzi. Zresztą dostała właśnie rolę w serialu, to jej szansa, a rozrabiający dziesięciolatek jest za dużym obciążeniem. Victor jedzie więc na wieś, do pogrążonej w żałobie po mężu babci, która nie rozumie, po co mu ten cały internet i dlaczego nie może po prostu iść na dwór. Matka walczy z wyrzutami sumienia i obawą, że straci syna, babka pragnie wkupić się w łaski wnusia, ale nie na tyle, żeby zrezygnować ze swoich zasad, a Victor musi szybko dorosnąć. Zarwałam dla tej książki noc i choć zakończenie mnie nieco rozczarowało, uważam, że całość broni się całkiem nieźle.

Tana French „Wiedźmie drzewo”

Bardzo lubię książki Tany French, ni to kryminały, nie to powieści psychologiczne. Zapewniają rozrywkę na dobrym poziomie, napisane są ładnym językiem, a ich akcja często toczy się w bardzo klimatycznych miejscach typu stare domostwa i ciemne lasy. Miłośnicy kryminałów mogą być rozczarowani, ponieważ intryga gra tu drugorzędną rolę. „Wiedźmie drzewo” nie jest najlepszą książką tej autorki, ale myślę, że trzyma poziom. Mamy tu popełnioną przed laty zbrodnię, irytującego bohatera i sporo grzebania we wspomnieniach. Całość wciąga, choć przyznam, że mało już pamiętam, a od lektury minęło dopiero kilka tygodni. Jako rozrywka na długi, zimowy wieczór powinna się ta książka jednak doskonale sprawdzić.

Iain Banks „Ulica Czarnych Ptaków”,

Coś dla osób, które nie przepadają za nowościami i wolą buszować po allegro niż po bonito. „Ulica Czarnych Ptaków” to szkocka saga rodzinna, którą otwiera całkiem mocne zdanie: „Był to dzień, w którym wybuchła moja babcia”. Potem jest tylko lepiej. Mamy ekscentryczną rodzinę, fascynującego głównego bohatera, który jest zarazem totalnie niewiarygodnym narratorem i pokaźną dawkę sarkazmu. Wsiąka się w tę książkę po uszy.

Einar Kárason „Sztormowe ptaki”, tłum.

Trochę ponad 100 stron, ale ile emocji! Grupa islandzkich rybaków wypływa w daleki rejs. Chcą złowić karmazyna, wiedzą, że łatwo nie będzie, ale piękna pogoda usypia ich czujność. Do czasu. Żywioł uderza w nich ze wszystkich stron i będą musieli stoczyć walkę na śmierć i życie. Kárason pisze niesamowicie plastycznie, a Jacek Godek pięknie to przełożył na polski. „Sztormowe ptaki” to lektura na jeden wieczór, ale będzie to wieczór dobrze spędzony.



 

piątek, 7 stycznia 2022

Apel 2026



❤️ Jedno małe 1,5%. Dla mnie może znaczyć naprawdę wiele.

Mam na imię Katarzyna. Od urodzenia choruję na dziecięce porażenie mózgowe. Poruszam się na wózku i potrzebuję pomocy drugiej osoby w codziennym życiu oraz podczas wyjść z domu.

Ale nie chcę, żeby moja niepełnosprawność decydowała o tym, jak mam żyć.
Mam marzenia, plany i rzeczy, które wciąż chcę robić. Jestem prawnikiem, ukończyłam również studia podyplomowe z rachunkowości i finansów. Kocham czytać, podróżować, poznawać nowe miejsca i pomagać innym.

Chcę być bardziej samodzielna. ❤️

W tym roku nie dostałam się do programu „Asystent osobisty osoby z niepełnosprawnością”. Dlatego chciałabym zatrudnić asystenta, który pomoże mi wychodzić z domu, załatwiać codzienne sprawy i po prostu żyć bardziej niezależnie.

Potrzebuję również stałej rehabilitacji i fizjoterapii, aby jak najdłużej zachować sprawność. Dzięki Waszej pomocy mogłam w tym roku pojechać na dwa turnusy rehabilitacyjne i korzystać z fizjoterapii w domu.

Mam też swoje małe i wielkie marzenia.
🐎 Chciałabym wrócić do jazdy konnej.
🇫🇷 Chciałabym zobaczyć Paryż.
❤️ Chciałabym móc częściej samodzielnie wychodzić z domu.

Dlatego proszę — jeśli możesz, przekaż mi swoje 1,5% podatku.

To dla Ciebie tylko kilka cyfr wpisanych w PIT.
Dla mnie to rehabilitacja, pomoc asystenta, większa samodzielność i krok w stronę spełniania marzeń.

❤️ Jak możesz mi pomóc?

Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Słoneczko”
KRS: 0000186434
Cel szczegółowy: 437/G Katarzyna Grzęda 1,5%

Możesz również wesprzeć mnie darowizną:

Nr konta: 89-8944-0003-0000-2088-2000-0010
Tytuł wpłaty: 437/G Katarzyna Grzęda darowizna

🙏 Jeśli nie możesz przekazać 1,5%, bardzo proszę — udostępnij mój apel.

Może właśnie dzięki Tobie dotrze on do osoby, która zdecyduje się mi pomóc.

Dziękuję za każdą złotówkę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. ❤️

Katarzyna