Emilkę poznajemy w
przełomowym momencie jej życia - właśnie umiera jej ojciec i dziewczynka
zostaje sierotą. Jej mama nie żyje od dawna, jedynymi krewnymi jest
rodzeństwo matki. Rodzina kostyczna, o sztywnych zasadach i o dobrym
zapleczu finansowym. Spotkani ciotek i wujów z Emilką jest jednak
zderzeniem dwóch światów. Emilka została wychowana w swobodzie, dziko,
bez reguł, karcenia, za to otoczona miłością i zrozumieniem. Nowo
poznani członkowie rodziny są zgoła inni - krytykują dziecko na każdym
kroku w jego obecności, traktują ją jak przedmiot, który należy
rozdysponować. Nieświadoma niestosowności swoich zachowań Emilka od razu
sprawia złe wrażenie. Na szczęście zostaje zabrana do domu ciotek
Elżbiety i Laury, który wydawał się być jej najmniej obcy. I faktycznie
Laura to dobra dusza, emocjonalna, która od razu pokochuje dziewczynkę.
Elżbieta bardzo długo utrzymuje wiktoriańską fasadę w swojej próbie
wychowania Emilki na rozsądną panienkę. Na szczęście na Srebrnym Nowiu
mieszka też kuzyn Jimmy, który jest nieco dziwaczny i na swoje dziwactwa
może sobie pozwolić. W dzieciństwie z winy Elżbiety wpadł do studni i
na skutek urazu jest podobno nieco upośledzony, np. pisze wiersze.
Emilka znajduje w nim pokrewną duszę, ponieważ tak jak on kocha naturę,
zachwyca się nią, uwielbia poezję i prowadzi pamiętnik, w którym sama
tworzy pierwsze wiersze.
Emilka
stara się zadowolić swoim zachowaniem surowe wymagania nowej rodziny,
ale jej nieokiełznana, fantazyjna natura nie raz wprowadza ją w
tarapaty, a rodzina matki nie rozumie zamiłowania do pisania i tworzenia
fikcji, uznając że te zainteresowania musiała odziedziczyć po ojcu.
Emilka bardzo szybko zakochuje się w urodzie okolicy nowego domu i
poznaje przyjaciół - Ilzę, Perry'ego i Tadzia. W kolejnych tomach
Montgomery opisuje dorastanie dziewczyny, jej wyjazd do miasta, gdzie
kontynuuje naukę, mieszkając u bardzo jej niechętnej ciotki Ruth. Wtedy
też coraz bardziej poważnie zaczyna myśleć o pisarstwie, zwłaszcza gdy
po raz pierwszy jej wiersze zostaną opublikowane w czasopismach. Wraz z
ukończeniem szkoły, Emilka wraca na Srebrny Nów, a jej przyjaciele
rozjeżdżają się na studia. Młoda kobieta decyduje poświęcić się
pisarstwu, ale jako panna na wydaniu ma sporo innych problemów. Jej
miłość z dzieciństwa - Tadzio nie wydaje się być nią zainteresowany, a
wszyscy kandydaci do jej ręki są nie do zaakceptowania. Najpoważniejsza
jest przyjaźń z Deanem Priestem - przyjacielem jej ojca, którego zna od
pierwszego roku zamieszkania na Srebrnym Nowiu i który jest dla niej
niekończącą się inspiracją do rozmyślań i źródłem wiedzy. To jedna z
najbardziej polaryzujących postaci cyklu. Trudno go polubić, bo jego
stosunek do Emilki jest dziwny, czasem wręcz zatrważający - od momentu
poznania oplata dziewczynkę siecią, stale sugerując, że należy do niego.
Emilka poddaje się tej przyjaźni, Dean traktuje ją poważnie, wspiera w
pasjach, pokazuje wielki świat, opowiada o podróżach. Ten związek jednak
budzi niepokój, dorosły mężczyzna spędza nad wyraz dużo czasu z
dzieckiem, a potem nastolatką.
Montgomery
bardzo ciekawie przedstawia charaktery - szczególnie Emilki, Ilzy,
Perry'ego, kuzyna Jimmy'ego i ciotki Elżbiety. Dość blado wypada
natomiast ciotka Laura oraz Tadzio. Niewiele dowiadujemy się o ich
usposobieniu. Zwłaszcza ten ostatni, postać tak ważna, znika wśród
innych silnych postaci. Autorka stawia przede wszystkim na wiele
niespotkanych wydarzeń i przypadków, które zmieniają bieg akcji. Mimo że
daleko wielu tym przygodom do realizmu, to jednak czynią one akcję
wartką i zwyczajnie ciekawą. Liczne opisy przyrody, która tak zachwyca
romantyczną Emilkę są po prostu piękne - dobór słów, antropomorfizacja
wielu zjawisk i ścisłe powiązanie ich z akcją czynią z Wyspy Świętego
Edwarda kolejnego bohatera książki.
To
nie jest cykl, który poleciłabym każdemu współczesnemu czytelnikowi.
Wiem, że moja córka na pewno by nie strawiła tego stylu, a także zasad,
podziału klasowego, roli kobiety w ówczesnych czasach. I mnie ówczesne
traktowanie i wychowanie dzieci oraz naiwność Emilki mierziły, ale dla
mnie była to raczej nostalgiczna podróż wstecz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz