Książka na którą czekałam przybliża nam postacie sióstr Boleyn, Anny i Marii,
które należą do dosyć specyficznej rodziny Howardów, dążącej po trupach
do wyznaczonego sobie celu. Gdy królewski dwór obiega informacja, że
królowa Katarzyna Aragońska nigdy nie da Henrykowi dziedzica, Howardowie
czują szansę zaistnienia w angielskiej historii. Obierają sobie Marię,
młodszą z sióstr, która już zdążyła przypodobać się Henrykowi, na
królewską faworytę. Ma ona urodzić mu syna, który później mógłby zasiąść
na tronie Anglii. Jednak niełatwo jest kobiecie utrzymać przy sobie
mężczyznę, który słynie z tego, że jego łoże nigdy nie stygnie.
Po krótkim okresie, w którym Maria Boleyn była najważniejszą kobietą w
życiu Henryka VIII, to jej siostra, egoistyczna Anna, zaczyna grać
pierwsze skrzypce w królewskim sercu. Nie kocha ona króla. Pożąda
jedynie władzy, którą może jej dać. Omotała sobie Henryka do tego
stopnia, że ten tańczy, jak ona mu zagra. Związek Henryka z Anną
doprowadza do dobrze nam znanych, głośnych przewrotów religijnych,
rozwodu z Katarzyną Aragońską oraz wprowadzenia anglikanizmu. Anglicy
powoli przestają tolerować króla i ich nową królową. Kraj nadal nie ma
następcy tronu i stoi w obliczu nadchodzących wojen.
Barwna powieść historyczna, która, dzięki swojej nadzwyczajności,
doprowadziła mnie do ciężkiego stanu zdrowia, do niewyspania i
niepokojących omamów. Jakkolwiek dziwnie to brzmi, przemawia tylko i
wyłącznie na korzyść książki. "Kochanice króla" są pełne miłości,
namiętności, skrywanych intryg i tajemnic życia dworskiego.
Naprawdę polecam każdemu, absolutnie każdemu.
0000186434
437/G Katarzyna Grzęda 1%
Podziel się tym co oddajesz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz